//////

Monthly Archives: Lipiec 2012

Nasz komputer.

Rok czasu zbieralismy z bartem grosz do grosze i w koncu przyszedl ten czas, ze udalo nam sie uzbierac taka kwote pieniedzy, która pozwalala nam na kupno jakiegos malego uzywanego komputera. Nie przeszkadzalo nam to, ze mial byc uzywany, lub nie wygladal jak te najnowsze modele ze sklepu. Wielkim sukcesem bylo to, ze byl nasz wlasny. I nie musielismy ustepowac miejsca nikomu innemu. Mielismy tylko nadzieje, ze nasza mama pozostanie w biernym stosunku do elektroniki. Jeszcze tego by nam brakowalo, zeby mama przsiadywala na jakis stronach dla pan domu. Ale na to na szczescie sie nie zapowiadalo. Mama jest totalnym fanem czasopism i ksiazek. A dla urozmaicenia wolnego czasu woli sobie poogladac telewizje. Komputer nie robi na niej zadnego znaczenia. Po roku wiec mielismy nasz komputer tylko dla siebie. Nie stanowilo dla nas zadnego problemu ustalenie kolejnosci i czasu uzytkowania. Wszystko bylo lepsze od systuacji, która miala miejsce do tej pory. Teraz jednak wiemy, ze nie dorosli nie musza zawsze podazac sladami postepu.